WYWIADY NA 100-LECIE

Gra do jednej bramki

Z Izabelą Tuchowską,nadinspektorem pracy w Okręgowym Inspektoracie Pracy w Katowicach, rozmawia Beata Pietruszka-Śliwińska.

Pamięta pani, jak pierwszy raz przyszła do katowickiego okręgu inspekcji pracy?

Pamiętam, chociaż to było 30 lat temu. Byłam młodą dziewczyną, zaraz po studiach prawniczych. To właśnie w uniwersyteckim biurze pracy znalazłam ofertę inspekcji pracy. Zależało mi na stabilnym zatrudnieniu, a praca w urzędzie z tym mi się kojarzyła. Wtedy niewiele wiedziałam o inspekcji pracy ponad to, o czym mówiono podczas zajęć z zakresu prawa pracy. Rozmowę kwalifikacyjną w okręgu przeprowadziła ze mną inspektor pracy Renata Grabska, wówczas zastępca szefa okręgu. Była osobą zasadniczą i konkretną. Zwięźle wyjaśniła mi moje obowiązki referenta prawnego, głównie polegające na świadczeniu porad prawnych. Pamiętam też, jak inspektor Grabska przedstawiała mnie kolejno wszystkim pracownikom, co do dziś uważam za dobry zwyczaj, przecierający pierwsze szlaki w zupełnie nowym środowisku ludzi.

Ważne są te relacje zawodowe wśród inspektorów pracy?

Myślę, że to jest ważne w każdym środowisku zawodowym, a w naszym w szczególności. Mimo specjalizacji związanej z kierunkowym wykształceniem inspektora pracy i prowadzonymi pod tym kątem kontrolami nie można uniknąć sytuacji, gdy wchodzimy do zakładu i musimy umieć dostrzec np. rozmaite zagrożenia i przeciwdziałać im. Przepisy prawa obligują wtedy inspektora pracy do działań, w pierwszej kolejności zabezpieczających zdrowie i życie pracownika. Każdy inspektor pracy doskonale zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka spoczywa na nim w takiej sytuacji, dlatego merytoryczne wsparcie współpracowników jest nieocenione. Wiem, że w razie wystąpienia jakiegoś problemu zawsze mogę liczyć na pomoc i radę inspektorów pracy z większą znajomością zagadnień z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, tak jak oni na nas, prawników.

Czego dotyczyła sprawa, w której przed chwilą była tu jedna z inspektorek pracy?

Chodziło o sytuację, gdy pracodawca nie wpłacił wynagrodzenia na konto pracownika. W okresie wypowiedzenia, które otrzymał, uległ zmianie numer jego konta, co zgłosił pracodawcy. Ten zwrócił się o dodatkowe potwierdzenie nowego numeru konta, uzależniając od tego wypłatę za pośrednictwem banku. Z przepisów w regulaminie wynagradzania zakładu wynika, że pracodawca powinien wypłacić wynagrodzenie do rąk własnych pracownika lub, na jego wniosek, na rachunek bankowy. W praktyce przelew bankowy był jedyną formą wypłaty wynagrodzenia stosowaną u pracodawcy. Jeżeli pracownik wskazał nowy numer konta, wnioskując o przekazanie wynagrodzenia na ten rachunek bankowy, to tam powinny wpłynąć należności z tytułu umowy o pracę. Na miejscu koleżanki, która pytała o moje zdanie, do praco-dawcy skierowałabym nakaz płatniczy, ponieważ wynagrodzenie nie zostało wypłacone. Bardzo cenię sobie wymianę poglądów. Pamiętam doskonale, jak sama korzystałam z pomocy starszych kolegów, którzy powtarzali mi na przykład, że podczas kontroli zakładu najważniejsze jest rzetelne ustalenie stanu faktyczne-go. Wtedy łatwiej dokonać oceny i wydać właściwe środki prawne. Wtedy również trudniej je kwestionować kontrolowanemu.

A jak często zdarza się, że pracodawca skutecznie utrudnia przeprowadzenie kontroli?

To nie jest masowe zjawisko, ale inspektor pracy może i powinien korzystać wtedy ze środków, jakie daje nam prawo. Jeśli pracodawca utrudnia przeprowadzenie kontroli, należy zgłosić to do prokuratury. W ten sposób unika się dodatkowego stresu i polemiki z pracodawcą. Rozumiem, że nikt nie lubi być kontrolowany, a tym bardziej karany. To jednak nie może uniemożliwiać przeprowadzenia kontroli lub utrudniać jej prowadzenia. Przepisy prawa zabezpieczają inspektora pracy w takich sytuacjach, warto więc po nie sięgać.

Można postawić znak równości między wydanym środkiem prawnym a odpowiedzialnością inspektora pracy?

Naturalnie, i to bardzo dużą odpowiedzialnością, na różnych płaszczyznach. Największa dotyczy spraw związanych z bezpieczeństwem pracy, chodzi tu bowiem często o zdrowie i życie pracownika. Chcę jednak podkreślić, że również odpowiedzialność związana z kontrolami z zakresu prawa pracy jest bardzo duża, ponieważ podjęcie przez inspektora pracy wadliwej decyzji może wpływać na uprawnienia pracowników do wynagrodzenia, urlopów czy czasu pracy. Każdy z nas ma także świadomość, że realizacja szeregu nakazów może łączyć się koniecznością dokonania przez pracodawców sporych nakładów finansowych. Wielokrotnie spotykałam się z argumentami pracodawców, którzy twierdzili, że realizacja środków prawnych wydanych przez inspektora pracy może spowodować utratę płynności finansowej i w rezultacie ograniczenie zatrudnienia. Oczywiście nie może to stanowić przeszkody w wydaniu środków prawnych, ponieważ dobrem naczelnym jest ochrona zdrowia i życia pracownika oraz jego zagwarantowanych prawem uprawnień, w tym prawa do wynagrodzenia w prawidłowo obliczonej wysokości.